Kampania społeczna SPÓJRZ DZIECKU W OCZY

Symulator wad i chorób wzroku

Przybij

Przybij piątkę i wesprzyj działalność fundacji VEGA!

Media o nas – GAZETA WYBORCZA

Integracja w kieleckim klubie Wolna Strefa. Żeby czuć się bezpiecznie

Angelina Kosiek 2011-02-07, ostatnia aktualizacja 2011-02-06 16:45

Wspólnie przygotowywanie posiłków, udział w zabawach sportowych i dodatkowa rehabilitacja. To kielecki sposób na integrację osób niewidomych i niedowidzących z rówieśnikami.

Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Grzegorz Deptuch, niewidomy muzyk

– Dziś ludzie niewidomi nie są aktywni w naszym społeczeństwie. Mało ich na ulicy, mało w teatrze. Ale to nie oznacza, że nie chcą aktywnie funkcjonować. Oni po prostu decydują się zostać w domach, bo nie ma dla nich zbyt wielu propozycji – podkreśla Agnieszka Janicka-Maj, kierowniczka projektu utworzenia świetlicy integracyjnej w klubie Wolna Strefa na kieleckim osiedlu Na Stoku. Umowę na jego realizację z pieniędzy z unijnego programu Kapitał Ludzki podpisano w ostatni piątek.

Projekt prowadzi Fundacja na Rzecz Osób Niewidomych i Niedowidzących „Vega” z Kielc, a partnerami są firma Medison specjalizująca się w sprzedaży sprzętu dla osób niewidomych oraz Stowarzyszenie „Nadzieja Rodzinie”, które prowadzi w Kielcach młodzieżowe kluby Wolna Strefa. Otrzymał ponad 500 tys. zł dofinansowania i będzie realizowany do końca stycznia 2013 roku.
Pomysłodawcy założyli uruchomienie świetlicy integracyjnej w klubie Wolna Strefa na osiedlu Na Stoku. – Projekt adresujemy do 50 młodych ludzi w wieku 15-19 lat, z czego piętnaście osób to niewidomi i niedowidzący – opowiada Janicka-Maj. To dla nich organizowane będą zajęcia integracyjne, m.in. kulinarne, sportowe czy rekreacyjne. – Przewidujemy również zajęcia specjalistyczne dla niewidomej młodzieży. Dowiedzą się na nich jak zmagać się czynnościami dnia codziennego. Dla dziewcząt mamy m.in. zajęcia z makijażu – opowiada.<.p>

– Mieliśmy odwagę wejść w ten projekt tylko dlatego, że wspólnie z nami realizują go osoby, które wiedzą, jakim problemem jest utrata wzroku. Dotychczas prowadziliśmy 14 placówek także dla młodzieży z rodzin dysfunkcyjnych czy ubogich – mówi ks. Andrzej Drapała, prezes Stowarzyszenia „Nadzieja Rodzinie.

Agnieszka Janicka-Maj obawia się, że największym problemem będzie zachęcenie osób niewidomych do wzięcia udziału w projekcie. – To bardzo specyficzna grupa, niezwykle trudno jest im wyjść z domu – podkreśla. Dodaje, że uda się to zrealizować tylko pod jednym warunkiem. – W świetlicy muszą czuć się bezpiecznie – zaznacza.

angelina.kosiek@kielce.agora.pl
Dla „Gazety”

Rafał Nowak, dyrektor III LO im. C.K. Norwida w Kielcach, szkoły z klasami integracyjnymi
– Jako społeczeństwo musimy robić wszystko, bo osoby niepełnosprawne włączyć do całości naszej tkanki. W Polsce mamy w tym duże zaległości, można to zauważyć chociażby w rynku pracy. Myślę, że taka świetlica mogłaby wyleczyć niepełnosprawnych z ich lęków i pokonać bariery. Wśród nich jest wiele osób, które nawet nie wiedzą, że mogą uczestniczyć w takich inicjatywach. To oczywiście kwestia indywidualnego podejścia i chęci, bo w naszej szkole mamy też inne historie. Jeden z naszych tegorocznych maturzystów sam jeździ na obozy czy mecze, biega i stara się robić wszystko to, co jego rówieśnicy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce